DLACZEGO NIE CHODZĘ NA IMPREZY
Dawno, dawno temu, kiedy dyskoteki
były nieznane, a prywatki miały charakter przyjęć, najpierw siadało się do
stołu, gdzie trzeba było bawić i częstować sąsiadki, a dopiero później zaczynały
się tańce. Z takich przyjęć wracałem zwykle zmęczony i głodny, bo bawiąc oraz
częstując sąsiadki nie miałem czasu i okazji samemu coś przekąsić.
Zapytałem kolegę –znanego imprezowicza – jak
on to robi, że wraca z takich imprez zadowolony i syty.
Powiedział - to proste: najpierw
pytam sąsiadki: „Pani jest panna, czy mężatka?”Jeśli powie: „Panna”, pytam
dalej: „A ma pani dzieci?” – To się obraża i nie rozmawia – jedna z głowy.
Jeśli powie „Mężatka”, pytam: „A ma pani dzieci?”. Jeśli od powie „Mam” – pytam
dalej: „A z kim?” – Również się obraża – druga z głowy. Jeśli zaś powie „Nie
mam” – pytam „A jak pani to robi?” – Wtedy też się obraża. Wówczas mogę
swobodnie sam się częstować i jeść do syta, a bawię się z panią z drugiego
końca stołu.
Spróbowałem...
Na kolejnym przyjęciu, wziąłem się na
odwagę i przy stole, pytam sąsiadkę z lewej: „Pani jest panną, czy mężatką?” – Od powiedziała
„Panna”, więc pytam dalej: „A ma pani dzieci?”. Od powiedziała – „A któraż panna
dzisiaj nie ma dzieci” i się nie obraziła. Musiałem, więc dalej ją bawić i
obsługiwać.
Mając nadzieję, że pozbędę się
przy najmniej drugiej sąsiadki, zwróciłem się do niej: „Pani jest panna, czy
mężatka?” – Od powiedziała „Mężatka”. – „A ma pani dzieci?” – „Mam”. „A z kim” –
spytałem. Odrzekła: „A jak pan siądzie na mrowisku, to wie pan, która mrówka
pana ugryzła” – i się nie obraziła...
Gdy spytałem panią z przeciwka, czy
jest mężatką – odrzekła: „Mężatką i nie mam dzieci”. Spytałem: „A jak pani to
robi”. Wówczas wyciągnęła mnie od stołu i do rana mi tłumaczyła...
Od tego czasu przestałem chodzić na
tego typu imprezy.
P.S.1. W obecnych czasach - zwłaszcza
dla młodych, po pokoleniowej zmianie obyczajów - zachowanie tamtych pań może być niezrozumiałe i dziwne.
P.S.2. Czy ktoś pamięta, że w owych czasach prywatki były zwalczane,jako niezgodne z socjalistycznym trybem wychowania młodzieży?
P.S.2. Czy ktoś pamięta, że w owych czasach prywatki były zwalczane,jako niezgodne z socjalistycznym trybem wychowania młodzieży?
